3 maja 2012

Angielski: fiszki - Życie codzienne i 15 innych tematów dla średnio zaawansowanych

 Istnieje wiele metod, które mogą nam pomóc w opanowaniu nowego języka. Podróże, wieczory ze słownikiem w dłoni, wymiana zdań z ludźmi zza granicy, muzyka, filmy bez lektora i bez napisów, książki... No i fiszki! Do wszystkiego potrzeba tylko czasu i systematyczności, a efekty nadejdą wcześniej czy później.
Czym wyróżniają się fiszki na tle opcji, które wymieniłam? Dlaczego warto akurat z nich skorzystać? Czas otworzyć to pudełeczko. 

Wydawca fiszek pokazuje nam 1000 słówek na poziomie średnio zaawansowanym. Nie ma tutaj bałaganu, bo te podzielone są na kilkanaście grup tematycznych. Wszystko oznaczone obrazkami, które symbolizują poszczególne tematy. Jakie? Dom, szkoła, sport, rodzina, zakupy, zdrowie, związki, randki, myśli i uczucia, cechy charakteru, życie codzienne, czas wolny i hobby, kształty i cechy, życie towarzyskie, wygląd zewnętrzny, wyrażenia ogólne, żywność i kultura. 
Są to całe zdania w języku angielskim, na odwrocie zaś pojawia się tłumaczenie.

Przeczytaj. Obróć. Zapamiętaj. Prawda, że proste?
Fiszki są idealnym sposobem na naukę języka w każdym miejscu. Dom, przerwa w szkole, popołudnie w parku, podróż autobusem... Są to niewielkie kartoniki, które zmieszczą się wszędzie. Idealne do portfela czy kieszeni. 
Nie potrzeba wiele czasu na naukę. Wystarczy tylko wykorzystać wolną chwilę, którą każdy jest w stanie wygospodarować. Uczenie się nowych słówek może być przyjemne. Nie wymaga to od nas wielkiego wysiłku. Należy wykazać się tylko chęcią poszerzania horyzontów. 

Jak się uczyć, żeby nauka nie stała się monotonna? 
To trochę nudne, jeżeli człowiek będzie przekładał tysiąc karteczek w kółko. Na to też jest rada. Sebastian Leitner wpadł na dosyć ciekawy pomysł. Jak wiadomo powszechnie - najwięcej efektów przynosi systematyczne powtarzanie danego materiału. 
Kartonik dzielimy na trzy przegródki. Można to zrobić poprzez włożenie do środka kolorowych karteczek. Wszystkie fiszki lądują w przegródce numer jeden. Należy powtarzać je codziennie. Kiedy poczujemy, że opanowaliśmy nowe słowo, to karteczka wędruje do przegródki numer dwa. Słówka, które tam wkładamy, trzeba powtarzać co dwa dni. Po jakimś czasie możemy włożyć je do ostatniej przegródki. Do tych fiszek wracamy co czwarty dzień. Kiedy zauważamy, że coś zaczęło sprawiać nam trudność - cofamy karteczkę. 

Na początku przeszkadzało mi to, że kartoniki nie są zbyt twarde. Bo prawdą jest, że nieco się wyginają. Po jakimś czasie doszłam do innego wniosku. Przez to, że nie są sztywne, można spokojnie schować je na przykład do kieszeni. 
Słówka wchodzą do głowy niemalże same. Można uczyć się ich w każdym miejscu, o każdej porze. W opakowaniu znajdziemy dwadzieścia dodatkowych kartoników, na których możemy zanotować swoje propozycje. 

Są doskonałe dla kogoś, kto lubi język angielski i chciałby się czegoś douczyć. Nie zajmują dużo miejsca więc mogą być zawsze pod ręką. Bardzo podobała mi się nauka z fiszkami. Polecam ją każdemu, kto jeszcze nie miał do czynienia z tymi kartonikami! Myślę, że da się je polubić bez problemu! :)

Za fiszki dziękuję Wydawnictwu Edgard



18 komentarzy:

  1. Od dawna mam ochotę zakupić fiszki, choć nie angielskie, a niemieckie. Praktycznie nic nie pamiętam już od czasu, gdy się go uczyłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kto wie może się skuszę na te bardzo interesujące fiszki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pracujemy na nich na języku angielskim. Na fiszkach tej firmy. Uważam ten sposób przekazywania wiedzy za najbardziej przyjemny i bezbolesny :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Fiszki są mi bardzo bliskie.;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Język angielski nigdy nie przypał mi do gustu, ale bardzo chcę się go nauczyć ze względu na wyjazdy za granicą. Wolę włoski;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam na wyniki konkursu ;]

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, nie ukrywam - przydałyby się takie fiszki. I zapał do nauki;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy pomysł z tymi fiszkami, ale trochę czasu i chęci by się też przydało.

    OdpowiedzUsuń
  9. Coraz więcej mówi i pisze się o fiszkach, a ja jeszcze nie miałam przyjemności z nich skorzystać. Chyba muszę to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na zakup fiszek przygotowuję się od dawna. Zdecydowanie to coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo by mi się przydało. kto wie, może kiedyś się skuszę? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam wielki "apetyt" na te fiszki. Kupiłam ostatnio do francuskiego, właśnie z Edgara, ale widzę, że to metoda nauki nie dla mnie... :( Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zostałaś oTAGowana! Więcej informacji na moim blogu! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fiszki to świetna metoda, uczyłam się tak kiedyś francuskiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rewelacyjny pomysł na naukę języka angielskiego!

    OdpowiedzUsuń
  16. To jest coś idealnego na kartkówki ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Hі there to evеrу single one, it's really a good for me to pay a quick visit this web site, it consists of helpful Information.

    Stop by my web blog - seo greece

    OdpowiedzUsuń